W 2026 roku, jako jeden z wielu "frankowiczów", stoisz przed kluczową decyzją dotyczącą przyszłości Twojego kredytu hipotecznego. Ten artykuł to kompleksowa analiza Twojej sytuacji finansowo-prawnej, która pomoże Ci zrozumieć dostępne opcje od dalszej spłaty, przez ugodę z bankiem, aż po drogę sądową i świadomie wybrać najlepsze rozwiązanie dla siebie.
Unieważnienie kredytu frankowego szansa czy ryzyko dla Twoich finansów w 2026 roku?
- Sądy w Polsce masowo orzekają na korzyść kredytobiorców w sprawach frankowych (ponad 95-99% wygranych).
- Najczęstszym rozstrzygnięciem jest unieważnienie umowy kredytowej i rozliczenie stron zgodnie z teorią dwóch kondykcji.
- Wyroki TSUE z lat 2019-2025 umocniły prokonsumencką linię orzeczniczą, wykluczając wynagrodzenie dla banku za korzystanie z kapitału.
- Prognozy kursu franka szwajcarskiego na 2026 rok wskazują na utrzymanie się wysokiego poziomu (4,50 - 4,70 zł, z ryzykiem wzrostu powyżej 5 zł).
- Ugody proponowane przez banki są zazwyczaj znacznie mniej korzystne finansowo niż wygrany proces sądowy.
- Istnieje realne ryzyko przedawnienia roszczeń, zwłaszcza w przypadku kredytów już spłaconych, co wymaga szybkiego działania.
Kredyt we frankach w 2026 roku: czy to wciąż problem do rozwiązania?
W styczniu 2026 roku sytuacja prawna "frankowiczów" jest wyjątkowo korzystna. Polskie sądy, w zdecydowanej większości spraw ponad 95-99% orzekają na korzyść kredytobiorców. To ugruntowana linia orzecznicza, która daje realną nadzieję na uwolnienie się od toksycznego zadłużenia. Mimo upływu lat od szczytu popularności kredytów frankowych, problem nie traci na aktualności, a wręcz przeciwnie z każdym kolejnym wyrokiem TSUE i polskiego sądu, kredytobiorcy zyskują coraz silniejsze argumenty i większą pewność wygranej. Dlatego też, jako Grzegorz Głowacki, widzę, że "frankowicze" wciąż aktywnie poszukują rozwiązań, dążąc do sprawiedliwego rozliczenia z bankami.
Typowy "frankowicz" w 2026 roku to osoba, która nie szuka już nowego kredytu we frankach te są przecież niedostępne ale intensywnie analizuje dostępne opcje dla swojego istniejącego zadłużenia. Mierzy się z dylematami: czy kontynuować spłatę, czy podjąć ryzyko procesu sądowego, a może skorzystać z ugody proponowanej przez bank? To często ludzie zmęczeni latami niepewności, wysokimi ratami i poczuciem niesprawiedliwości, którzy szukają rzetelnych informacji, aby podjąć świadomą i najlepszą dla siebie decyzję.
Dalsza spłata kredytu: czy gra na zwłokę ma jeszcze sens?
Analizując sytuację w 2026 roku, muszę stwierdzić, że dalsza, bierna spłata kredytu we frankach jest najmniej korzystną, a wręcz najgorszą strategią. Jest to gra na zwłokę, która niemal na pewno prowadzi do dalszych, niepotrzebnych strat finansowych. Ryzyko walutowe, które było głównym problemem tych kredytów, nie zniknęło, a wręcz przeciwnie w kontekście prognoz kursu franka, sytuacja może się jeszcze pogorszyć.
Prognozy kursu franka szwajcarskiego (CHF/PLN) na 2026 rok, z którymi zapoznałem się, wskazują na utrzymanie się wysokiego poziomu, w przedziale 4,50 - 4,70 zł. Co więcej, pesymistyczne scenariusze, wynikające z niestabilności geopolitycznej czy gospodarczej, nie wykluczają wzrostu kursu nawet powyżej 5 zł. Tak wysoki kurs franka bezpośrednio przekłada się na wysokość Twoich miesięcznych rat, które pozostają na nieznośnie wysokim poziomie, oraz na ogólne zadłużenie, które wciąż wydaje się nie maleć, a często nawet rośnie w przeliczeniu na złotówki.
Realne straty wynikające z ryzyka walutowego są ogromne. Jeśli nie podejmiesz żadnych działań, kontynuujesz ponoszenie tych strat. Każda kolejna rata to wpłacanie pieniędzy, które w znaczącej części mogłyby zostać odzyskane w drodze sądowej. Bierność oznacza nie tylko kontynuację ponoszenia strat finansowych, ale także strat psychologicznych, które są często niedoceniane.
Jako ekspert, często obserwuję, jak psychologiczny aspekt zadłużenia we frankach wpływa na życie kredytobiorców. Stres, ciągła niepewność co do przyszłości finansowej, poczucie niesprawiedliwości i bezsilności to wszystko odbija się na zdrowiu, relacjach i ogólnym komforcie życia. To nie tylko kwestia pieniędzy, ale także jakości życia, którą można odzyskać, podejmując świadome i aktywne kroki.

Droga sądowa: dlaczego kredytobiorcy wygrywają z bankami?
W 2026 roku droga sądowa pozostaje najkorzystniejszą opcją dla "frankowiczów". Statystyki są jednoznaczne: wskaźnik wygranych spraw wynosi 95-99%, co świadczy o bardzo silnej, ugruntowanej i prokonsumenckiej linii orzeczniczej zarówno polskich sądów, jak i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To nie jest już walka z wiatrakami, lecz realna szansa na sprawiedliwe rozliczenie.
W praktyce, unieważnienie umowy kredytowej oznacza, że umowa jest traktowana tak, jakby nigdy nie istniała. Rozliczenie stron odbywa się zgodnie z tzw. teorią dwóch kondykcji. Bank zwraca kredytobiorcy wszystkie wpłacone przez niego środki raty kapitałowo-odsetkowe, prowizje, ubezpieczenia (np. niskiego wkładu własnego) natomiast kredytobiorca zwraca bankowi jedynie kwotę kapitału, którą faktycznie otrzymał w złotówkach, bez żadnych odsetek czy innych opłat. Co kluczowe, wyroki TSUE jednoznacznie wykluczyły możliwość żądania przez bank wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy, co jest ogromną korzyścią dla kredytobiorcy. Przykładowo, dla kredytu na 300 000 zł, zaciągniętego w 2008 roku, gdzie do tej pory spłacono łącznie 450 000 zł, unieważnienie umowy oznaczałoby zwrot 150 000 zł nadpłaty, a kredytobiorca nie musiałby oddawać bankowi żadnych odsetek ani innych opłat za "korzystanie" z kapitału.
- Koszty związane z pozwem sądowym są z góry określone. Stała opłata od pozwu dla konsumenta wynosi 1000 zł. Do tego dochodzi wynagrodzenie dla kancelarii prawnej, które jest ustalane indywidualnie i często może być rozłożone na raty lub zawierać premię za sukces.
- Warto podkreślić, że w przypadku wygranej, bank jest zobowiązany zwrócić kredytobiorcy koszty procesu, w tym koszty zastępstwa procesowego, co znacząco obniża realne obciążenie finansowe dla "frankowicza".
- Klauzule abuzywne: Podstawą unieważnień są nieuczciwe (abuzywne) klauzule umowne, które dawały bankom jednostronną możliwość kształtowania kursu waluty, naruszając równowagę stron.
- Wyroki TSUE (2019-2025): Przełomowe orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE, takie jak sprawa Dziubak (C-260/18), czy późniejsze wyroki dotyczące zakazu zastępowania nieuczciwych klauzul przepisami dyspozytywnymi (C-19/20) oraz braku wynagrodzenia dla banku za korzystanie z kapitału (C-520/21), umocniły pozycję konsumentów i wytyczyły jasną drogę dla polskich sądów.
- Brak możliwości sanowania umowy: TSUE jasno wskazał, że nieuczciwych postanowień nie można zastępować innymi, co oznacza, że cała umowa, pozbawiona klauzul indeksacyjnych, staje się niewykonalna i musi zostać unieważniona.
Mimo dominującej linii orzeczniczej, proces sądowy wiąże się z pewnymi ryzykami i wyzwaniami. Należy liczyć się z jego czasem trwania, który choć sukcesywnie się skraca, nadal może wynosić od 2 do 4 lat w obu instancjach. Banki często składają apelacje, co wydłuża postępowanie. Istnieje też konieczność zwrotu bankowi kapitału, który faktycznie otrzymaliśmy. Aby się na to przygotować, kluczowe jest wybranie doświadczonej kancelarii prawnej, która specjalizuje się w sprawach frankowych i potrafi skutecznie przeprowadzić nas przez wszystkie etapy procesu, minimalizując ryzyka i maksymalizując korzyści.
Ugoda z bankiem: czy szybsze rozwiązanie oznacza lepsze?
Ugody bankowe to alternatywa dla drogi sądowej, aktywnie promowana przez banki w celu zmniejszenia liczby pozwów i ograniczenia swoich strat. Na pierwszy rzut oka mogą wydawać się kuszące ze względu na szybkość rozwiązania problemu.
Typowy mechanizm ugody proponowanej przez banki polega na przewalutowaniu kredytu na PLN, często z zastosowaniem historycznego kursu franka (np. z dnia uruchomienia kredytu) oraz częściową redukcją salda zadłużenia. Banki starają się w ten sposób przedstawić ugodę jako korzystne rozwiązanie, które pozwala uniknąć długotrwałego procesu sądowego.
| Kryterium | Ugoda z bankiem | Wygrany proces sądowy |
|---|---|---|
| Korzyści finansowe | Zazwyczaj znacznie mniejsze niż w przypadku unieważnienia. Redukcja salda i przewalutowanie, ale często wciąż z dużym obciążeniem. | Maksymalne korzyści: unieważnienie umowy, zwrot wszystkich nadpłaconych rat, prowizji, ubezpieczeń. Brak wynagrodzenia dla banku. |
| Zwrot nadpłat | Brak zwrotu historycznych nadpłat. Bank "przebacza" część długu, ale nie oddaje już wpłaconych środków. | Zwrot wszystkich nadpłat (różnica między wpłaconymi ratami a kwotą kapitału). |
| Przedawnienie roszczeń | Ugoda nie rozwiązuje problemu przedawnienia roszczeń za historyczne nadpłaty. | Pozew przerywa bieg przedawnienia, chroniąc roszczenia. |
| Ryzyko walutowe | Eliminacja ryzyka walutowego (kredyt staje się złotowy). | Eliminacja ryzyka walutowego (kredyt znika). |
| Czas rozwiązania | Szybkie (kilka tygodni/miesięcy). | Dłuższe (2-4 lata, ale z perspektywą znacznie większych korzyści). |
| Koszty | Brak kosztów sądowych, ale akceptacja mniejszych korzyści. | Koszty sądowe (1000 zł opłaty, wynagrodzenie kancelarii), ale zwracane przez bank w przypadku wygranej. |
Ugoda z bankiem może być rozważana jako sensowna alternatywa dla osób, które cenią sobie szybkość rozwiązania problemu i nie chcą angażować się w długi proces sądowy, akceptując jednocześnie znacznie mniejsze korzyści finansowe. Jest to opcja dla tych, którzy chcą jak najszybciej zamknąć temat kredytu frankowego, nawet kosztem rezygnacji z potencjalnie znacznie większych zysków, jakie oferuje unieważnienie umowy w sądzie. Z mojego doświadczenia wynika, że to jednak rzadkość, a większość kredytobiorców, po rzetelnej analizie, decyduje się na drogę sądową.
Decyzja w 2026 roku: pozew, ugoda czy dalsza spłata?
W 2026 roku "frankowicz" stoi przed trzema głównymi scenariuszami działania: dalszą spłatą kredytu, zawarciem ugody z bankiem lub podjęciem drogi sądowej. Każdy z nich wiąże się z innymi konsekwencjami finansowymi, prawnymi i psychologicznymi. Moim zadaniem jest przedstawić Ci je w sposób, który pozwoli na podjęcie świadomej decyzji.
| Scenariusz | Potencjalne korzyści/koszty | Główne ryzyka | Orientacyjny czas trwania |
|---|---|---|---|
| Dalsza spłata | Brak dodatkowych kosztów początkowych. | Dalsze straty finansowe (wysokie raty, rosnące zadłużenie), ryzyko walutowe (CHF 4,50-5,00+ zł), przedawnienie roszczeń, stres. | Nieokreślony (do końca umowy kredytowej). |
| Ugoda z bankiem | Szybkie rozwiązanie, eliminacja ryzyka walutowego, częściowa redukcja salda. | Znacznie mniejsze korzyści finansowe niż w sądzie, brak zwrotu nadpłat, brak rozwiązania problemu przedawnienia. | Kilka tygodni/miesięcy. |
| Pozew sądowy | Maksymalne korzyści finansowe (unieważnienie umowy, zwrot nadpłat), eliminacja kredytu, ochrona przed przedawnieniem. | Długi czas trwania procesu (apelacje), konieczność zwrotu kapitału, początkowe koszty (opłata sądowa, kancelaria). | 2-4 lata (dwie instancje). |
W kontekście 2026 roku, czas jest kluczowym czynnikiem, którego nie można lekceważyć. Ryzyko przedawnienia roszczeń, zwłaszcza dla kredytów już spłaconych, jest bardzo realne i może oznaczać utratę możliwości odzyskania nadpłaconych środków. Bieg terminu przedawnienia liczony jest od momentu, gdy kredytobiorca dowiedział się o abuzywności klauzul, co w praktyce często następuje dopiero po latach. Dlatego też, aby nie stracić szansy na odzyskanie pieniędzy, konieczne jest szybkie działanie i nieodkładanie decyzji o pozwaniu banku.
Aby świadomie wybrać najlepszą ścieżkę działania, rekomenduję podjęcie następujących praktycznych kroków:
- Indywidualna analiza umowy kredytowej: To pierwszy i najważniejszy krok. Zleć profesjonalną analizę swojej umowy kredytowej, aby ocenić szanse na wygraną i oszacować potencjalne korzyści finansowe. Tylko szczegółowa analiza pozwoli na rzetelne porównanie opcji.
- Konsultacja z doświadczoną kancelarią prawną: Wybierz kancelarię, która specjalizuje się w sprawach frankowych i ma udokumentowane sukcesy. Dobry prawnik nie tylko oceni Twoją sytuację, ale także przedstawi Ci jasny plan działania, koszty i możliwe scenariusze. Unikaj kancelarii, które oferują "złote góry" bez rzetelnej analizy.
- Zrozumienie ryzyka i korzyści: Upewnij się, że w pełni rozumiesz wszystkie aspekty wybranej ścieżki zarówno potencjalne zyski, jak i ryzyka. Zadawaj pytania, proś o wyjaśnienia. Twoja decyzja powinna być w pełni świadoma.
- Nie zwlekaj: Pamiętaj o ryzyku przedawnienia. Jeśli analiza wskaże na opłacalność drogi sądowej, nie odkładaj decyzji o złożeniu pozwu. Każdy dzień zwłoki może oznaczać mniejsze odzyskane kwoty lub nawet utratę możliwości dochodzenia roszczeń.
